Forum Pisarskie podziemie Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Literatura a matematyka.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pisarskie podziemie Strona Główna -> "Poetae nascuntur, oratores fiunt"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Wto 23:01, 12 Maj 2015    Temat postu:

A tu jest pełna scena z Rorschachem: https://www.youtube.com/watch?v=7b0gRzJbe8s&spfreload=10
Uwaga spoiler! Wiem, trochę za późno. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
GhostOfThePast
Administrator



Dołączył: 28 Kwi 2015
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:01, 13 Maj 2015    Temat postu:

Naucz się edytować posty administratorze! Very Happy

Rorschach jest zajebisty, a jego pamiętnik to cudo literatury! W ogóle cały film i świat z Watchmen są warte przestudiowania. Wreszcie bohaterowie nie są cipkami, tylko zabijają swoich wrogów. To jest właśnie problem z bohaterami typu batman, superman, daredevil. Oni tak się starają nikogo nie skrzywdzić, że czasami wydają się sztuczni, papierowi, nieludzcy, tak to jest pociągnięte do granic absurdu. Daredevil jeszcze tam jakoś walczy ze swoją mroczną stroną i łamie ludziom kości, ale widziałem kiedyś komiks gdzie wystrzelona strzała zamieniała się w gumową pięść nokautującą przestępcę... byleby tylko go nie skrzywdzić. Rorschach jest prostszy, trochę psychopatyczny, ale ta postać ma w sobie coś magnetycznego, że od razu się wie, że nie jest on złoczyńcą. Nie musi mieć nawet żadnych cudacznych supermocy, jego mocą jest skurwysyństwo. Very Happy Nie mogę tego znaleźć na youtubach, ale jest taka scena z Watchmen, jak Rorschach pierwszy raz postanawia walczyć ze złem. Znajduje tego pedofila, który gwałcił i torturował małą dziewczynkę i rozłupuje mu głowę tasakiem. I to jak on uderza w tą, już martwą, głowę przez dobre pół minuty jest kwintesencją psychologii tej postaci. "I`m not locked in here with you. You're locked in here with me!". Nie wiem czemu twórcy DC i Marvel z taką ascezą traktują ludzką śmierć w większości przypadków. A niedługo wyjdzie deadpool, to jest dopiero postać! Postać, która wie, że jest postacią, trochę jak Twój Pan Wahadło. Very Happy
https://www.youtube.com/watch?v=CphFZGH5030

Co do klucza interpretacyjnego w kulturze.... Czy nie jest właśnie tak, że te części dzieła są istotne, które interpretacji w dotychczasowej kulturze jeszcze nie mają? Czy poezja Herberta jest dokładną kopią mitów greckich i rzymskich? A mit o Ikarze? Po prostu pojawił się i otrzymał interpretację. Tak jak teraz pojawiają się dzieła postmodernistyczne.

Aha. Ta wartość estetyczna to "śliczność", pamiętam tą książkę. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez GhostOfThePast dnia Śro 11:04, 13 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
GhostOfThePast
Administrator



Dołączył: 28 Kwi 2015
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:36, 15 Maj 2015    Temat postu:

Żyjesz, Śmiałku? Obejrzałem Mulholand Drive. Przyznaję bez bicia, że nie zrozumiałem tego filmu, ale potem przeczytałem notkę na wikipedii i coś mi świta. O dziwo, mimo, że nie zrozumiałem, film mi się podobał - dużo cycków. Very Happy A tak serio, podoba mi się taki nastrój tajemnicy i zawieszenie odbioru "na końcu języka". Z Zaginioną Autostradą jest podobnie, nie męczyłem się przy tych filmach, wręcz przeciwnie. Wymagały one koncentracji, ryły mózg, ale ogólnie na propsie. Razz Chociaż podejrzewam, że wiele osób ten film nużył, ale po seansie nie chcieli wyjść na głupków, więc krzyczeli, że wspaniałe! O Tobie wszyscy wiedzą, że jesteś idiotą, więc nie odczuwasz tej presji. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pią 13:13, 15 Maj 2015    Temat postu:

Żyję, żyję, ale co to za życie? Very Happy Starałem się nakłonić parę inteligentniejszych od Ciebie osób do dyskusji, ale no one gives a shit. Razz Szok i niedowierzanie! To co robi Deadpool nazywa się po fachowemu "zburzenie czwartej ściany", pan Wahadło robi coś odrobinę innego. Burzenie czwartej ściany w powieści masz np. u Huberatha w Gnieździe Światów.

Mity greckie i rzymskie otrzymują w ramach poezji Herberta nową interpretację. Mity, przy powstaniu odnoszą się do ludzkiej umysłowości, pobudek, żądz itd. W ramach tej umysłowości etc. można też reinterpretować pewne starsze fragmenty kultury. Zdycha nam ta dyskusja, prawda?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Malleus




Dołączył: 15 Lis 2009
Posty: 348
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: po co ja się produkuje...

PostWysłany: Nie 21:32, 17 Maj 2015    Temat postu:

To dużo tych inteligentniejszych ludzi musiałeś zaprosić jeżeli i kilku idiotów przez przypadek wciągnąłeś. No. Przynajmniej jednego idiotę.
Daredevil był świetny ale z interesujących superbohaterowskich seriali to bym "Gotham" polecił. I tyle mogę powiedzieć będąc pewien moich ekspertyz.
Co do matematyki w literaturze... Musi być. Znaczy się ten. Związek. "Matematyka jest podstawą wszystkiego" czy jakoś tak. Nawet "szum" może zostać wytłumaczony (Aczkolwiek biolo... Matematyka jest podstawą wszystkich nauk więc ten. Matematycznie) i nie ma on związku z literaturą. Jest związany bezpośrednio z analityczną częścią naszego mózgu. I choć nasz mózg jest w stanie takie słowa odczytywać to nie znam wielu ludzi którzy pisaliby w taki sposób. Prawdopodobnie spowodowane jest to "podstawowymi zasadami" które można zauważyć też w matematyce. Chodzi mi o zasady które pozawaliają na łatwe odczytanie i zrozumienie.
[link widoczny dla zalogowanych]
Jakby się tak poprzyglądać... Działania są dość podobne do zdań. Tak z definicji.



No. I daje kupe o takie tam. Ale nie wiedziałem czy mogę coś dodać do dyskusji.
A przynajmniej wydaje mi się że to było powodem. Hm! Hm!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 19:02, 18 Maj 2015    Temat postu:

Tego, że każdy język posiada składnię, nikt nie kwestionuje. Syntaktyka jest bardzo ważnym elementem lingwistyki. Możesz oczywiście starać się ją zbudować od nowa. Wink Chodzi bardziej o zależności, głębsze, istotniejsze, mające wpływ na interpretacje. Bo zależności między matematyką a muzyką, matematyką a malarstwem są łatwo uchwytne, szczególnie w dziełach klasycznych, a szerzej nieawangardowych. Ale jak rozbieżne są matematyka i literatura widać szczególnie na przykładach skrajnych, stąd rozwinięcie tematu. Twój tatuś jest mało awangardowy, ale nawet u niego to widać. Zaprosiłem Cię do dyskusji ze względu na nazwisko, nie czuj się inteligentnie! Very Happy

Gotham jest super. I kolejny raz kibicuję superzłoczyńcom, a nie głównym bohaterom. Very Happy
Postać Pingwina, czy Człowieka-zagadki są genialne!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
GhostOfThePast
Administrator



Dołączył: 28 Kwi 2015
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:11, 19 Maj 2015    Temat postu:

Malleus, nie przejmuj się mementem, on tak ma odkąd w zerówce dostał pięć kwiatuszków na dyplomie i paczkę kredek woskowych. Teraz się musi dowartościować, bo nie udało mu się skończyć studiów. Very Happy Myślę, że różnica między działaniami na języku naturalnym i matematycznym ma się następująco: W matematyce działa się na uporządkowanym zbiorze liczb rzeczywistych, zawsze można porównać dwie liczby pod względem ich wartości. W języku naturalnym nie da się tego zrobić. A czy matematyka jest podstawą wszystkich nauk? Chyba tylko ścisłych. Memento się strasznie wkurwia jeśli w jakimś dziale wiedzy nie można przeprowadzić analizy pojęć, bo pojęcia te są nieostre. Very Happy Bauman się na pewno przejął, że został zwyzywany od idiotów. Razz

PS Piszesz coś? Może nas poczęstujesz na forum?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Śro 7:46, 20 Maj 2015    Temat postu:

Oj tam, Malleus wie, że żartuję. Nie musisz robić za obrońcę uciśnionych. Z gościem nie gadałem parę lat, może czegoś tam się poduczył, jako i my. Wink No chyba, że poszedł na studia... Very Happy W zerówce mieliśmy eko-ludki, a nie kwiatuszki i owszem miałem ich sporo! Obiecali mi nawet za nie książkę, a dostałem... w sumie książkę - w formacie atlasu geograficznego z dwoma zdaniami na każdej stronie i olbrzymi kiczowatymi obrazkami. Byłem strasznie zły. Poszedłem do domu i jakoś upchałem to między Astrid Lindgren i Andersena i zacząłem płakać. Teraz już tak do tego nie podchodzę, ale wtedy naprawdę myślałem, że chciano mnie upokorzyć. Very Happy Na szczęście mamusia mnie przytuliła i poszła ze mną do księgarni żebym sobie wybrał co chcę!!!

Jeszcze pokrótce o Baumanie, skoro się zainteresowałeś.(Wiem, że nie, ale udawaj, że jesteś strasznie zaciekawiony). Nie udało mi się zdobyć jego najobszerniejszych książek, ale to co przeczytałem daje mi jakieś pojęcie o jego historiozofii. No bo właśnie - to jest historiozofia, bardzo sprytnie zakamuflowana, ale mimo wszystko. I używam tego określenia w bardzo pejoratywnym znaczeniu, jako coś co tylko podszywa się pod refleksję filozoficzną, historyczną, a jest ideologicznym spojrzeniem na historię. Bardzo łatwo to zauważyć, gdy zna się poprzednie historiozofie, do których Bauman, olaboga, się odnosi! Taki Hegel wierzył, że historia celowo i rozumnie, ale i skokowo, zmierza do supremacji narodu niemieckiego. Marks ten pogląd sobie pożyczył i napisał, że historia już nie tak celowo i rozumnie, ale dalej skokowo i deterministycznie, zmierza od niewolnictwa przez kapitalizm aż do komunizmu. I teraz na scenę wchodzi Bauman i mówi
- Chopy, słuchajcie to jest tak: w historii wszystkich społeczeństw istnieje taki okres jak nowoczesność, który to okres jest zdeterminowany historycznie i determinuje on masową zagładę jakiejś grupy społecznej(żydów, nie-komunistów etc.). A potem jest ponowoczesność i wszystko jest już spoko. Nowoczesność wraz z zagładami grup społecznych są NATURALNYM i KONIECZNYM etapem przejścia do ponowoczesności.
Jak Bauman maskuje takie dyrdymały wyssane z palca?
1) tak jak każda historiozofia swoją wizję historii czerpie selektywnie z faktów historycznych. Zawsze jest ich na tyle dużo, że można wypełnić 10 tomów poezji. Wydaje się więc, że historiozofia Baumana nie jest "nałożona na fakty", ale jest z nich wydedukowana, jest ich uogólnieniem, tak jak prawa fizyki są uogólnieniem setek faktów empirycznych o podobnej budowie. Ale to robiły już poprzednie historiozofie, teraz dochodzi
2) historiozofia Baumana jest pozornie niedomknięta. Przez to wydaje się, że nie ma w niej elementu ideologicznego, charakterystycznego dla wcześniejszych rozumowań tego typu. Ponowoczesność nie jest dla Baumana etapem ostatecznym, sam przyznaje, że nie wie jak to się dalej rozwinie, chociaż czasami sugeruje, że ponowoczesność jest na tyle szeroka, że obejmie wszystko to co nadejdzie. Z tym punktem wiąże się
3) ponowoczesność Baumana nie jest w pełni utopijna. Nie jest kresem wysiłku człowieka. Heglizm i Marksizm zakładały istnienie Happy Endu, po którym żadne kolejne udoskonalenia konstrukcji społecznej nie będą ani potrzebne, ani możliwe. Bauman "jedynie" przedkłada ponowoczesność nad nowoczesność, ciągle dostrzegając wady tej ostatniej. Zachowuje się trochę jak dobra wróżka, która mówi nam zawsze 80% rzeczy pozytywnych i 20% negatywnych, tak abyśmy nie czuli się zbyt naiwnie wierząc w jej słowa. Przy tym zabiegu pojawia się jednak pewien problem, którego u Hegla i Marksa nie było, a który Bauman ignoruje i chyba nikt go nie dostrzega(?). Otóż Heglizm i Marksizm zakładały gradację etapów historycznych, a punktem odniesienia w tych systemach była ich zbieżność z etapem ostatnim doskonałym. A jak jest z Baumanem? Na wikipedii jest taki piękny akapit:
Ponowoczesność ma tę moralną przewagę nad nowoczesnością, że wskutek powyższych jej cech jest z natury relatywistyczna, w przeciwieństwie do nowoczesności. Różnicę tę definiuje jako różnicę między moralnością a etyką. W jego ujęciu moralność właściwa jest ponowoczesności (innymi słowy można ją określić mianem „relatywizm etyczny”), a etyka (czyli absolutyzm etyczny) – nowoczesności.
Czy ktoś już dostrzegł, że Bauman korzysta z etyki wyższego rzędu, w której ta przewaga obiektywnie ma zachodzić? Jakby tego było mało konsekwentnie stosuje tą etykę do... krytyki ponowoczesności. Przestrzega przed kryminalizacją biedy, czy autonomizacją seksu, ale tylko w kontekście etyki wyższego rzędu, bo jakby inaczej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lenia




Dołączył: 21 Maj 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd

PostWysłany: Czw 8:26, 21 Maj 2015    Temat postu:

Ej, ktoś mi zajął nazwę konta i nie mogę być Lenka Sad Wywal ją memento! I ogranicz jakoś pisanie, przez to się już nie da przebić! Nie próbowałam. ;P Wolałam zobaczyć jak memento pisał w kwiecie swojego wieku. Te przepiękne rymowane konstrukcje z zabójczą puentą. Napisz mi jakiś wiersz miłosny. Będę zobowiązana! Very Happy 13-zgłoskowcem najlepiej, wiesz, że się lubuję. Wink Ej, tam są praktycznie same twoje wierszyki, w tym archiwum, zajebiste forum. Very Happy Chcem wiersz!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lenia




Dołączył: 21 Maj 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd

PostWysłany: Czw 8:47, 21 Maj 2015    Temat postu:

Właśnie doszłam do Twojej pierwszej poezyji nierymowanej. pisarskiepodziemie.fora.pl/liryka,38/melonik-i-laseczka,155.html
Czy melonik i laseczka są symbolami Twojej wysokiej kultury osobistej Very Happy Very Happy Very Happy, a kwiatuszek jakiejś uroczej wiejskiej dziewki, która wpadła Ci w szpony? Very Happy Ty brutalu! Boże, gdybym Cię spotkała wtedy, to... miałabym nadzieję, że byś mnie nie pogniótł w łapkach, byłeś taki delikatny. Sad Ale wiersz chcem i tak! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Czw 9:43, 21 Maj 2015    Temat postu:

LENKA

Lenka, Lenka, głośno stęka
W jej majteczkach moja ręka
Wciąż po cipce się przesuwa
W jej staniku moja stówa
Więcej nie dam za to ciało
Lecz pięćdziesiąt to za mało

Teraz kładę ją na stolik
Cipką bawię się do woli
Liżę, głaszczę, penetruję
Mówi "myłam", lecz ja czuję
Nie przeszkadza mi to wcale
Wszak nie liczą się detale

W cipkę wchodzę ruchem gładkim
Jaja biją o pośladki
Czy wytrzyma to jebanie?
Czy nic złego się nie stanie?
Lecz mój umysł odpowiada
Jeśli ciepła, żadna zwada

Morał z pieśni jest więc taki
Jeb, jeb, jeb pustaki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lenia




Dołączył: 21 Maj 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd

PostWysłany: Czw 10:05, 21 Maj 2015    Temat postu:

W międzyczasie przeszczepiłeś sobie fiuta od robocopa? Very Happy Nie bój się, mnie nie zaszokujesz. Nie jestem wiejskim kwiatuszkiem. Razz Serio, chciałam jakiś wiersz miłosny, albo erotyczny, a nie groteskowy. Groteski wystarczająco się naoglądałam gdy piliście z Kamykiem wódkę. Very Happy Ale pewnie się wstydzisz. Każdy czegoś się boi, prawda? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Czw 10:49, 21 Maj 2015    Temat postu:

Jesteś mistrzem psychomanipulacji. Miałem już gotowe dwa tomiki wierszy miłosnych, dopóki się nie rozeznałem w Twoich sztuczkach. Very Happy Weź przeczytaj temat i coś napisz, możesz poprosić Kamyczka o wiersz, on jest teraz forumowym poetą. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lenia




Dołączył: 21 Maj 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd

PostWysłany: Czw 11:02, 21 Maj 2015    Temat postu:

Przeczytam, ale czy coś napiszę... Gdy Cię słucham zawsze przypomina mi się pioseneczka: youtube. com/watch?v=AeF1qsPffp8 Spację wstawiłam z musu, bo mnie forum blokuje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Czw 12:15, 21 Maj 2015    Temat postu:

No wiesz co? Afrojaxem we mnie? Very Happy Aha, bo teraz są w miarę popularni, nie tak jak wypuszczali płytę pilśniową. Wink
https://www.youtube.com/watch?v=2z3rCP60qOo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pisarskie podziemie Strona Główna -> "Poetae nascuntur, oratores fiunt" Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1