Forum Pisarskie podziemie Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Kapitalizm i takie tam
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pisarskie podziemie Strona Główna -> "De omnibus dubitandum est"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Nie 14:36, 15 Kwi 2007    Temat postu: Kapitalizm i takie tam

Ostatnio czytam na forum masę różnych rzeczy o tym ile chemii jest w jedzeniu jakie reklamy i w ogóle, a Ja chciałbym zaprotestować przeciwko temu protestowi. Jak dają chemię to piszą w składnikach i tyle, a większość z tych E567656 to nic innego jak składniki roślin i produktów spożywczych, jeśli ktoś chce znajdzie produkty całkowicie pozbawione chemii i w dodatku tańsze marki "DIT" np:D A co do reklam, ładują w to masę kasy, prawda ale zwraca im się więc ktoś je ogląda i kupuje a ten ktoś to my najczęściej, jakie macie lekarstwo na reklamy? Bo nie rozumiem za bardzo, wkurzają mnie owszem, ale tak już jest, jest produkt trzeba go wypromować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dickson
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:58, 15 Kwi 2007    Temat postu:

Jak już ci mówiłem to słaby ten temat bo sie nie moge z Tobą pokłucić. W tym momencie masz racje(wiem że miałem ci jej nie przyznawać). Wszyscy wiedzą że w jedzeniu jest chemia a mimo to wszyscy to jedzą, jakby ktoś naprawde chciał to znalazłby zdrowe jedzenie. A co do reklam to postawcie sie na miejscu reklamodawców - włożyli swoją wiedze i prace w dany produkt to teraz chcą coś z tego mieć, jeśli ludzie mają kupować ich produkty muszą najpierw o nich sie dowiedzieć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PheoniX




Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 452
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: zapomniałem xD

PostWysłany: Nie 21:14, 15 Kwi 2007    Temat postu:

mnie osobiście reklamy najbardziej drażnią jak są w trakcie filmów w tv Razz ale fakt ktoś musi na tym zarabiać a jak coś jest to może sie przydać więc to reklamują Wink

co jeszcze ta chemia w jedzeniu...hmm nie wszystko to składnik roślinne a część jest na prawdę szkodliwa ale w tych dawkach a jedzeniu dział tak jak arszenik na Napoleona...spożywany w niewielkich ilościach dość często sprawia że organizm człowieka do tej substancji się przyzwyczaja często uodparniając


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yan
Moderator



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz/Kraków/8 krąg

PostWysłany: Pon 16:55, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Ja uważam, że +-90% reklam, to nieporozumienie. Pozostałe 10 %, to naprawde ciekawe twory, które zwrócą uwage odbiorcy na produkt, rozbawią go, moze wzruszą, ale tak czy siak nie zirytują. Za to te 90% ogranicza się do pani Kasi/ Michałka/ doktora Alfreda czy innego zbója, który mówi podstawionym głosem jaką to cudowną własciwość ma dany przedmiot... Ludzie i tak nie wierzą w takie reklame, co więcej, to ich bardzo irytuje, a więc dany produkt omijają szerokim łukiem, a więc sprzedaż spada. Gdzie tu sens ??

Jak to Leszek Wójtowicz śpiewał w jednej ze swoich piosenek:

"Głosiciele nowej wiary
Ogłaszają różne dziwy
Kup człowieku lepszą pralkę
A poczujesz się szczęśliwy
I koniecznie wiadro proszku
Który w mig jak z bata strzelił
Przy okazji prania koszul
Jeszcze duszę ci wybieli "


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 18:36, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Yan napisał:
Ludzie i tak nie wierzą w takie reklame, co więcej, to ich bardzo irytuje, a więc dany produkt omijają szerokim łukiem, a więc sprzedaż spada. Gdzie tu sens ??


A ludzie to Ty? Właśnie stwierdziłeś że ludzie uczeni by wyciągać od konsumentów pieniądze mylą się. Jeśli to nie ma sensu powinniśmy się cieszyć te firmy wkrótce zbankrutująVery Happy Wedle statystyk reklamy spełniają swoją rolę, jestem przekonany, że prezesi dużych firm nie idą na ślepca tylko sprawdzają czy dana reklama odniosła sukces, najwyraźniej odnoszą je właśnie te 90% skoro jest ich najwięcej. W reklamie nie chodzi o to żeby się pośmiać, ale żeby marka wbiła ci się w mózg


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yan
Moderator



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz/Kraków/8 krąg

PostWysłany: Pon 19:21, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Nie, pisałem tu o wszystkich, których znam, ponieważ wszystkich równo wnerwiały te same reklamy, nie wiem co prawda jak jest z Tobą, może lubisz kiedy podstarzała pani w telewizorni po raz 90786 opowiada Ci jak to jej sie woda z pralki wylała i nie zdąży Maćka do szkoły zaprowadzic ? Może to się wbija w mózg, ale negatywnie raczej i dotąd nie spotkałem jeszcze kogoś, kto by kupił coś, na czego widok go po prostu skręca.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 19:33, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Yan napisał:
Nie, pisałem tu o wszystkich, których znam, ponieważ wszystkich równo wnerwiały te same reklamy, nie wiem co prawda jak jest z Tobą, może lubisz kiedy podstarzała pani w telewizorni po raz 90786 opowiada Ci jak to jej sie woda z pralki wylała i nie zdąży Maćka do szkoły zaprowadzic ? Może to się wbija w mózg, ale negatywnie raczej i dotąd nie spotkałem jeszcze kogoś, kto by kupił coś, na czego widok go po prostu skręca.

szczerze mówiąc nie znam reklamy która by mnie naprawdę zdenerwowała, normalne, że nie interesuje mnie Calgon, ale moja mama np. może stwierdzić "O i takie coś by nam się przydało" A reklama jest neutralna nie wzbudza emocji, chyba z Tobą jest coś nie tak albo z Twoimi znajomymi, w sumie jak tak teraz sobie pomyślę (trochę offtop) To tak naprawdę niektórych ludzi (nie jestem w stanie określić ich liczby, nawet oszacować) nie obchodzi co myślą znajomi za bardzo, ale sugerują się tym, że w większości spraw mają podobne poglądy a tak naprawdę nawet nie pytają, lub stwarzają pytania narzucające typu "wkurza cię ta reklama "jak to jej sie woda z pralki wylała i nie zdąży Maćka do szkoły zaprowadzic ?" i stwarzają wokół siebie iluzję, nie chcę żeby to co teraz napisałem spodobało się komuś, to nie było do yana taki offtop:P

A wracając do tematu skoro wbija się negatywnie to czemu im więcej reklam tym większa sprzedaż, wytłumacz tylko to, nie obchodzi mnie jak ludzie reagują na te reklamy i nie próbuj temu przeczyć, bo jak już napisałem wcześniej oni nie walą reklamami na ślepo tylko analizują zyski powstałe z emisji


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adawo




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz

PostWysłany: Pon 20:11, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Cytat:
czemu im więcej reklam tym większa sprzedaż, wytłumacz tylko to


Memento gdybyś powiedział coś takiego u nas na marketingu to kosa na miejscu...

"Reklama" i jej duża częstotliwość nie gwarantują żadnego sukcesu... To tylko część takiego narzędzia jak "Promocja" a właściwie jego malutki dział.
Trzeba dobrać jeszcze coś takiego jak: Produkt, Cena, Dystrybucja... jedno źle i pa pa wysoka sprzedaży...

A nad reklamami pracuje ogromny sztab ludzi w tym psychologów, socjologów itp.
I reklamę stosuje się właściwie tylko podczas wprowadzania produktu na rynek, potem jest jej coraz mniej... ew. do zwiększenia pozycji w umysle nabywcy danego produktu i umocnienia marki.

Kolejną rzeczą jest to że reklama jest kierowana do konkretnych segmentów rynku... i że reklama jest wliczona w ostateczną cenę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Yan
Moderator



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz/Kraków/8 krąg

PostWysłany: Pon 20:13, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Nie wiem jak to działa i wytłumaczyć tego nie potrafie ;] Moze społeczeństwo po prostu głupieje ;] Tak czy siak, moze ja jestem inny albo co, ale na mnie reklamy nie działają, sprawiają tylko, że szczerze nie cierpie ich twórców i zniechęcają mnie do produktu;]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adawo




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz

PostWysłany: Pon 20:17, 16 Kwi 2007    Temat postu:

A tak do chemii w jedzeniu:

Te "E coś tam" co poniektóre są rakotwórcze(np. E131, E132, E142), część jest wogóle zakazana z przyczyn mi nie znajomych(E103, E105 dla przykładu) a część klasyfikowana jako niebezpieczne a część jako podejrzane...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 20:35, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Masz wybór, nie musisz tego kupować i znając twoje poglądy pewnie nie kupujesz, prawda?Very Happy

E-131

nadaje niebieską barwęVery Happy


Skutki uboczne zdarzają się rzadko w takich stężeniach, w jakich są stosowane jest do żywności. Są doniesienia o rzadkich przypadkach alergicznych reakcji, ze względu na łączenie się barwnika z białkami organizmu. Może powodować wzmożenie wydzielania histaminy.

E132
nadaje niebieską barwę

Niebieski barwnik naturalnie występujący w krzewie Indigofera tinctoria , chociaż na skale produkcyjna wytwarzany syntetycznie.

W stężeniu obecnym w żywności bardzo rzadko powoduje efekty uboczne. Z powodu wiązania się tego barwnika z Białkami, sporadycznie mogą wystąpić reakcje alergiczne. Jest on także zdolny do uwalniania histaminy.

E142
zielony barwnik(uparłeś się? To się do lodów chyba tylko daje a nie do jedzenia:D)

Niewiele skutków ubocznych jest znanych, są Doniesienia o przypadkach alergii i anemii.(brzmi jak tekst o pyłkach kwiatowych:D)

Te dalsze w istocie są zakazane, a teraz odpowiedź DLACZEGO dają do jedzenia chemię? Niemożliwe jest wytwarzanie produktów zupełnie naturalnych na wielką skalę. Jest nas 6,5 miliarda z czego większość przymiera głodem, wydaje mi się, że wy chcecie żeby to świat był sztuczny, taki fałszywy i pozbawiony marzeń pełen materializmu żebyście sami przed sobą wydawali się tacy moralizatorscy choć nie wiem czy to dobre słowo, myślicie może że wszyscy są ślepi, nie wiem ale nie należycie raczej do elity która na opakowaniach z żywnością zauważa E-coś tam:D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adawo




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz

PostWysłany: Pon 20:40, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Ale jednak mają jakieś skutki uboczne... skąd wiesz czy nie trafi to na Ciebie? Zresztą ciężko kupić teraz coś bez żadnego "E" coś tam. A poza w Polsce większość ludzi patrzy przede wszystkim na cenę a potem co to w sobie ma... do póki tak będzie dalej będą ładowali to bo to zmniejsza straty, polepsza wygląd itd.

P.S


Zobacz co [link widoczny dla zalogowanych] piszą o twoich niewinnych barwnikach...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 20:57, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Adawo napisał:
Ale jednak mają jakieś skutki uboczne... skąd wiesz czy nie trafi to na Ciebie?


odpowiedź jest prosta: NIE WIEM i nie myślę o tym. Cóż pewnie uznasz, że jestem nierozważny, a zawsze przechodzisz przez ulicę na pasach?(Pamietaj, że od czasu do czasu widzę Cię koło skarbka z autobusu:D) Skąd wiesz czy jakieś auto cię nie przejedzie?

Adawo napisał:
Zresztą ciężko kupić teraz coś bez żadnego "E" coś tam.


Tu muszę ci przyznać rację, ale jest to spowodowane względami ekonomicznymi, lepiej chyba wyprodukować szynki z konserwantami dla 100 osób, niż bez dla 70, gdyby tych konserwantów nie było to nie dało by się tego w ogóle rozprowadzać po rynku

Adawo napisał:
A poza w Polsce większość ludzi patrzy przede wszystkim na cenę a potem co to w sobie ma... do póki tak będzie dalej będą ładowali to bo to zmniejsza straty, polepsza wygląd itd.


Moim zdaniem to w Polsce ludzie najpierw patrzą co to jest i jak smakuje, później oczywiście cena a skład ewentualnie w domu dla śmiechu, wiesz dlaczego, bo ludzie mają tendencje do bycia szczęśliwymi i zadowalania się tym czym mają, można narzekać na system, na rząd, na chemię w jedzeniu, ale lepiej to wyśmiać i żyć dalej. Gdyby chemia z jedzenia zniknęła to nie jedlibyśmy praktycznie w ogóle mięsa, chyba, że masz jakiś pomysł jak to zakonserwować? A co do polepszania wyglądy z tej grupy właśnie pochodzą barwniki, które powodują czasami alergię. może nie jedzmy marchewki bo wywołuje alergię? Ktoś chyba wie na co jest uczulony

PS. rakotwórcze to dość popularne nazewnictwo w ostatnich czasach, rakotwórcze są telefony, druty telefoniczne pola magnetyczne, żywność poza tym ja na innej stronie nic o tym nie czytałem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adawo




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olkusz

PostWysłany: Pon 21:08, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Cytat:
Moim zdaniem to w Polsce ludzie najpierw patrzą co to jest i jak smakuje, później oczywiście cena a skład ewentualnie w domu dla śmiechu


Mówisz to obiektywnie nawet z punktu widzenia kogoś kto ma np. 500zł miesięcznie, rodzinę na utrzymaniu i np. ktoś jeszcze z tej rodziny jest chory ?

Cytat:
Gdyby chemia z jedzenia zniknęła to nie jedlibyśmy praktycznie w ogóle mięsa, chyba, że masz jakiś pomysł jak to zakonserwować?


Było by więcej lokalnych masarni, a tu nie chodzi o całą chemie w jedzeniu tylko przesadna jej ilość w jedzeniu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
memento
Administrator



Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 2073
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ja mam wiedzieć

PostWysłany: Pon 21:21, 16 Kwi 2007    Temat postu:

Adawo napisał:
Cytat:
Moim zdaniem to w Polsce ludzie najpierw patrzą co to jest i jak smakuje, później oczywiście cena a skład ewentualnie w domu dla śmiechu


Mówisz to obiektywnie nawet z punktu widzenia kogoś kto ma np. 500zł miesięcznie, rodzinę na utrzymaniu i np. ktoś jeszcze z tej rodziny jest chory ?


Nie, mówiłem to o ludziach średniej klasy i bogatej, ale ludzie mniej zamożni patrzą owszem najpierw na cenę, no i nie widzę w tym nic dziwnego, namówisz ich do jedzenia zdrowej żywności? Wolą żyć i mieć coś w żołądku a nie przejmować się że coś uznano za rakotwórcze, te konserwanty zmniejszają straty a więc ludzie o których wspomniałeś są raczej zadowoleni z tego


Adawo napisał:
Cytat:
Gdyby chemia z jedzenia zniknęła to nie jedlibyśmy praktycznie w ogóle mięsa, chyba, że masz jakiś pomysł jak to zakonserwować?



Było by więcej lokalnych masarni, a tu nie chodzi o całą chemie w jedzeniu tylko przesadna jej ilość w jedzeniu...


Tak po 10 szynek dziennie:D i właściciele zarabiali by po 300 zł na miesiąc.... Skąd ty możesz wiedzieć ile tej chemii jest w jedzeniu i kiedy można mówić o przesadzie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pisarskie podziemie Strona Główna -> "De omnibus dubitandum est" Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1