Autor Wiadomość
Malleus
PostWysłany: Pon 21:14, 21 Cze 2010    Temat postu:

Hmmm...
Wspomnienia i fetysze.
Dziękuję bardzo !
W niezłym byłem szoku jak zauważyłem że ktoś tu napisał xP
Alojzy.G.Cłopenowski
PostWysłany: Pon 21:05, 21 Cze 2010    Temat postu:

Przepraszamy proszę Pani... ;] Fiu fiu zapomniałem już jak to jest. To juz będzie 6 lat jak ostatni raz do szkoły zmierzałem. Fajne uczucie jak nauczycielka karci. Wspomnienia... Na wszelki wypadek przeczytam to co teraz piszę, żeby mi żaden ogonek nie uciekł.
Sleepwalking
PostWysłany: Pon 21:01, 21 Cze 2010    Temat postu:

Przeczytałam, bo zaintrygował mnie tutuł. Fajne. I ciekawie przeprowadziłeś tę całą operaję z poznawaniem swego przeznaczenia.
Nie wiem,co tam mówiono w koemntarzach, bo ich nie czytałam.Tak więc przyczepię się do ortografii.
Obydwoje z Alojzym zapominacie nagminnie o 'ę'.Mówimy:" ja idę","ja pierdzielę",itd.Poza tym spoko,tak 3mać.
Malleus
PostWysłany: Pią 23:40, 07 Maj 2010    Temat postu:

I tak właśnie się zaczyna.
Alojzy.G.Cłopenowski
PostWysłany: Pią 18:48, 07 Maj 2010    Temat postu:

Czyli zapowiada się konkretna pijatyka, ponieważ postawię trzecią równierz >D
Malleus
PostWysłany: Wto 17:48, 04 Maj 2010    Temat postu:

Ha. Dzięki wielkie. Drugą kolejkę sam stawiam.
Alojzy.G.Cłopenowski
PostWysłany: Wto 17:18, 04 Maj 2010    Temat postu:

Dopiero teraz to przeczytałem. Cóż mogę powiedzieć...hmmm... domyślam się, że jesteś z Krakowa (mogę się mylić oczywiście), ale jak tam wpadne to idziemy na bro lub koniak, jak wolisz. Ja stawiam. Bez obrazy, ale po prostu lubię, uwielbiam dziwaków i tego typu pomyleńców. Przypadło mi do gustu zdecydowanie. Dziwacznie piękne. Po za paroma błędami, które zostały już wymienione. Aż mnie wena naszła. Idę pisać. Kontynuacja jednak mile widziana.
Malleus
PostWysłany: Wto 12:20, 04 Maj 2010    Temat postu:

I tak dzięki. O dziwo mi też się podoba.
Akinari
PostWysłany: Pon 21:21, 03 Maj 2010    Temat postu:

...
Malleus
PostWysłany: Pon 20:57, 03 Maj 2010    Temat postu:

Bo "the end" mi nie pasowało. A koniec zostawiam otwarty. Jak nagle mnie chyci to będę kontynuował.
Akinari
PostWysłany: Pon 19:13, 03 Maj 2010    Temat postu:

...
Malleus
PostWysłany: Pon 14:43, 03 Maj 2010    Temat postu:

Mi się tam podoba ^^. Jaki błąd ?
Akinari
PostWysłany: Pon 11:14, 03 Maj 2010    Temat postu:

...
Malleus
PostWysłany: Pon 3:30, 03 Maj 2010    Temat postu:

Napisz opowiadanie.
Tylko to kołatało mi się po głowie.
Napisz opowiadanie.
Kryminał ?
Horror ?
Fantazy ?
SF ?
Makabreska.
Prosta, szalona i piękna.
To będzie dobre.
Wszedłem do domu.
Koty martwe.
Prądu nie ma.
Jeszcze brudniej niż zwykle.
Wciąż nie mam odbicia.
Jestem szalony.
Odzyskam normalność.
Wygrzebuje maszynę do pisania.
"Człowieeku, przecież wiesz kto na niej pisał." kołata mi się po łbie.
Piszę.
Kończą się papierosy.
Nieważne.
Martwe koty nie gadają ale za to bardzo śmierdzą.
Nieważne.
Napiłbym się...
Takiego koniaczku, wódki czy jakiegoś innego alkoholu.
Nieważne.
Piszę.
Nigdy nie byłem dobry w pisaniu.
Ale to ma być cokolwiek.
Makabreska. Brzmi to tak pięknie.
Piszępiszępiszępiszękurwapiszę !
Czuje jak moje szaleństwo przelewa się na papier.
I zaczynam czuć jakiś zapach.
Kurz ?
Zgnilizna ?
Padlina ?
Tanie perfumy ?
Stary materiał ?
Tak.
Jedno wielkie, potężne "Tak".
Taktaktaktaktaktiktaktiktaktiktak.
Zegar i klawisze.
Skończyłem.
Kilkanaście-kilkadziesiąt stron.
Ładnie.
Wchodzę na stół, czując jak wypełnia mnie euforia.
Zapach jest teraz bardzo wyraźny.
Nadchodzi Ona.
Normalność.
Otwieram okno.
Krzyczę z całych sił.
Słyszę szelest.
To Ona.
To Królowa.
Normalność.
Odwracam się.
Idzie.
Kaczym chodem.
Brzydka.(właściwie nie brzydka tylko normalna.)
Stara jak świat.(Nie przesadzam!
W kiedyś- białej sukni.
Nie.
To nie może być normalność.
Taka zwykła i odpychająca.
Nie.
Przykucam jak pantera szykująca się do skoku.
Ona wyciąga rękę.
-Jeżeli tak ma wyglądać normalność... T wolę być szaleńcem. Mówię ochrypłym głosem.
I skaczę.
Do tyłu.
Przez okno.
Śmieję się.
Jest to śmiech szaleńca.
Patrzę w dół.
Jest tam TPBK.
I dziura.
Ciemna dziura w ziemi.
TPBK patrzy na srebrny zegarek-cebulę.
Dziura się zbliża,
Ha.
Haha.
Hahahahhahahahahah!
Zapaliłbym.



[Fin...?]

Trochę przed czasem. Ale to już koniec... Chyba.
Malleus
PostWysłany: Sob 22:21, 01 Maj 2010    Temat postu:

Oniemiałem.
Zbaraniałem.
Oszalałem.
Skąd on wiedział że od prawie dziewiętnastu lat Jej poszukuje.
Gdy tylko wyjrzałem z łona matki wiedziałem że czegoś mi brakuje.
Jakiegoś kawałka duszy.
Tego odpowiedzialnego za rozmowy z znajomymi, towarzyskie spotkania i chęć ustatkowania ?
Czyżby ten pierdolony królik mnie obserwował ?
A może jest tylko wytworem mojego robaczywego mózgu ?
Normalność- brzmi to tak pięknie.
Tak... Normalnie ?
Marzenia.
-Co... Co mam zrobić ? Powiedziałem do Tego Pieprzonego Białego Królika.
-Musisz coś stworzyć, cokolwiek. Odpowiedział TPBK.
-Że co ? Zapytałem, zbliżającą moją żuchwę niebezpiecznie blisko stolika.
-Najlepiej napisz. Książkę ? Opowiadanie ? Wiersz ?
Do głowy przyszedł mi głupi wierszyk.

Jestem szalony.
To mój gest obronny.
Piję kawę
Zjadam strawę.
Palę fajki
I czasem zdejmę komuś majtki.

Hahahaha...
Głupie jak sałata.

[CDN]

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group